Piątek, 13 marca 2026
dziennikarz sportowy
Zaciekawiony reakcją Niemców na katastrofę ich niecnego planu podporządkowania sobie Polski za pomocą Der SAFE, przeprowadziłem szybkę kwerendę niemieckich mediów.

Mój wniosek: chyba nie rozumieją po polsku, nie słuchali orędzia prezydenta Karola Nawrockiego. W ogóle się nie zdenerwowali, ciamajdy pikelhauby, że dzięki jego przemyślności i dalekowzroczności ich wielki podstęp legł w gruzach. Nic nie napisali o wecie. Zero. Nawet pół słowa.

Niezorientowali się, że ich przejrzał, albo są w szoku.

Zdziwiony ciszą w niemieckiej prasie, przeniosłem się do Stalowej Woli. Też ani słowa. SAFE, srejf (przepraszam doktora z KUL za wykorzystanie jego intelektualnego wkładu w polszczyznę), nie ma o czym pisać. Huta się wyżywi. Tymczasem - piszą dziennikarze stalowka.net, portalu Stalowej Woli - 16-latek został pobity w parku, sekundniki zostały wyłączone i w ogóle nie wiadomo, gdzie będą przystanki na Piłsudskiego. Portal dodaje obwieszczenie o spotkaniu z niejakim Sumlińskim pod tytułem "Porozmawiajmy o … żydach".

Sporo na ten temat mówi się w sądzie w Warszawie, gdzie trwa proces Grzegorza Brauna, który się stawił z gronem zwolenników, w tym z trzema posłami. Prokurator wnioskował o niejawność procesu. - Talmudyczny sposób postępowania. Ci, którzy tu zeznają, mają obowiązek kłamać, jeśli oskarżony jest goj. Ale szeroki front gaśnicowy zwycięży – krzyczał poseł Skalik. Relacjonujemy te bulwersujące wydarzenia. 

Ponieważ prezydent Nawrocki zablokował plan natychmiastowego dozbrojenia Polski, tym bardziej ciekawie (ktoś mógłby powiedzieć - niepokojąco) brzmią doniesienia z wojen. Chciałbym podziękować prezydentowi za dodatkowy dreszczyk emocji.

Nasza specjalistka od Bliskiego Wschodu Marta Urzędowska komentuje słowa Benjamina Netanjahu o satysfakcji z przyprowadzenia Irańczyków do wodopoju i rozczarowaniu, że nie chcą pić. Wodopój to w jego metaforze śmierć przywódcy Iranu Alego Chameneiego, a odmowa picia to brak rewolucji na ulicach irańskich miast. W związku z tym premier Izraela zapowiada zabicie kolejnego Chameneiego, następcy ojca, może to ich przekona do picia. W kulturach łowieckich wodopój był dobrym miejscem do polowania. Michał Kokot pisze o nasileniu ataków Iranu na cieśninę Ormuz, minowaniu tej niegdyś tłocznej przeprawy i stracie kosztownego samolotu wojskowego przez Amerykanów. 

Nic dziwnego, że naczytawszy się o wojnach, broni i bajdurzeń brunatnych posłów Brauna, chciałem się przenieść. Z pomocą nadciągnął Franciszek Badziak. Zaczął swój tekst następująco: "Kto by nie chciał wznieść się ponad sznur samochodów w porannym korku albo tak po prostu - jak ptak - swobodnie polatać nad miastem?"

Ja bym chciał. Tylko dlaczego nad miastem? Dlaczego nie odlecieć jak ptak w odległe strony? Te marzenia mogą niebawem się spełnić – pisze nasz autor. Pytanie brzmi, dlaczego trzeba aż tak długo czekać? 
To dzięki osobom, które subskrybują Wyborcza.pl, możemy tworzyć nie tylko ten newsletter, ale też reportaże, wywiady i śledztwa. Dziękujemy! Jeśli jeszcze nie masz prenumeraty cyfrowej, sprawdź aktualne promocje TUTAJ.
TEMATY DNIA
NIE PRZEGAP
DAJ SIĘ WCIĄGNĄĆ