|
Szanowny Panie,
gdy w ubiegłym tygodniu uwaga Polaków była skoncentrowana na programie SAFE i bezpieczeństwie państwa, rządzący przeprowadzili prawdziwą ideologiczną ofensywę przeciwko polskiej rodzinie i niewinności naszych dzieci.
We wtorek posłowie pracowali nad rządowym projektem ustawy, nadającej małżeńskie przywileje związkom jednopłciowym i konkubinatom.
W środę sejmowe komisje zażądały odrzucenia obywatelskiej inicjatywy Ordo Iuris „Stop Narkotykowi Pornografii”, blokującej dzieciom dostęp do internetowej demoralizacji.
W piątek Sejm – głosami posłów koalicji rządzącej – przyjął rządowy projekt ustawy o szybkich „rozwodach pozasądowych”, degradujących instytucję małżeństwa do poziomu zwykłej umowy.
Homozwiązki, gorszenie dzieci i osłabianie małżeństw – wszystko to w zaledwie cztery dni.
Nasz zespół pracuje na najwyższych obrotach, aby ta ofensywa demoralizacji nie zakończyła się zwycięstwem wrogów rodziny. Z pomocą Darczyńców i Przyjaciół Ordo Iuris nie pozwolimy, by posłowie przepychali przez Sejm szkodliwe postulaty. Ostatecznie, będziemy przekonywać Pana Prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania szkodliwego prawa.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
W takich tygodniach jak miniony najlepiej widać, dlaczego praca ekspertów Ordo Iuris jest tak bardzo potrzebna – jesteśmy jedynym w Polsce środowiskiem eksperckim, które jest w stanie jednocześnie zareagować na tak wiele zagrożeń dla życia, rodziny i wolności.
Nasi przeciwnicy doskonale o tym wiedzą. Dlatego nasza obecność w Sejmie tak bardzo im przeszkadza.
W trakcie posiedzenia komisji poświęconej „związkom partnerskim” trafne uwagi mec. Nikodema Bernaciaka z Ordo Iuris tak rozwścieczyły Grzegorza Napieralskiego z Koalicji Obywatelskiej, że ten zgłosił wniosek formalny, by... „na kolejnych posiedzeniach komisji tego Pana już nie zapraszać i nie wpuszczać”! Swoją drogą, wniosek nie został zaakceptowany.
Wtedy do boju przystąpiła minister Katarzyna Kotula, która poświęciła kilka minut swojej wypowiedzi na absurdalne ataki na Ordo Iuris, sugerując, że... przeciwnicy ustawy o homozwiązkach chcieliby zrzucać osoby samotne ze skały „niczym w starożytnej Sparcie”.
W tak niepoważnej atmosferze zdążyły jednak wybrzmieć konkretne, merytoryczne uwagi naszych ekspertów. Przede wszystkim punktowaliśmy, że cyniczne nazwanie ustawy prawem o „statusie osoby najbliższej” nie zmienia faktu, że jest to pełne uprzywilejowanie jednopłciowych układów – prowadzące w krótkim czasie także do oddawania im dzieci do adopcji.
Na takich posiedzeniach sejmowych komisji często poza Ordo Iuris obecne są wyłącznie radykalnie lewicowe organizacje. Część z nich odgrywa przy tym rolę krytyków rządu. Gdy samozwańczy rzecznicy homoseksualistów żądają pełnego zrównania ich pożycia z małżeństwem strona rządowa może prezentować się jako „umiarkowana”...
Dzięki wsparciu, jakie otrzymujemy od naszych Darczyńców, mogliśmy przez cały tydzień stanowczo i profesjonalnie punktować wadliwe projekty i postulaty rządowe.
Pana wsparcie jest niezbędne, by ten głos obrony dzieci i rodziny nie zgasł – by nasi eksperci mogli skutecznie blokować plany oraz psuć dobre samopoczucie radykałów.
Przed nami wiele pracy w każdej z tych spraw. To doskonały moment, by dołączyć do obrony normalności, wspierając Ordo Iuris jednorazowymi lub regularnymi darowiznami, do których serdecznie Pana zachęcam.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Ustaw stałe zlecenie i dołącz do naszej misji.
Dzień po awanturze o „związki partnerskie” odbyło się połączone posiedzenie Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii oraz Komisji ds. Dzieci i Młodzieży, podczas którego rozpatrywany miał być projekt ustawy „Stop Narkotykowi Pornografii”, przygotowany przez ekspertów Ordo Iuris.
Choć pod naszą ustawą podpisało się ponad 212 tysięcy Polaków – posłowie koalicji rządzącej nie chcieli nawet spokojnie porozmawiać o naszych propozycjach. Oddali nam głos tylko na kilka minut. Wkrótce po moim wystąpieniu, które miało być wstępem do dyskusji na temat szczegółów projektu, poseł Grzegorz Napieralski z Koalicji Obywatelskiej (tak! ten sam, co na poprzedniej komisji) złożył wniosek o... natychmiastowe zakończenie dyskusji i odrzucenie projektu!
Posłowie – pomimo obecności na sali przedstawicieli licznych organizacji i instytucji, przygotowanych na profesjonalną dyskusję, takich jak Urząd Ochrony Danych Osobowych czy Rzecznik Praw Dziecka – nie chcieli nawet rozmawiać o projekcie, którego przyjęcia domagały się setki tysięcy Polaków.
Pozornie poważni politycy – w tym wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka – jak nastolatkowie żartowali sobie w mediach społecznościowych z definicji pornografii... bez świadomości, że to definicja wzorowana na Konwencji Rady Europy o cyberprzestępczości. W ten sposób, przez polityczne zacięcie i zwykłą głupotę politycy tracą okazję do zrobienia czegoś dobrego – ponad podziałami.
Tak jawna arogancja władzy i bezceremonialne zignorowanie głosu setek tysięcy Polaków były dla mnie szokującym doświadczeniem. Nie możemy, i nie zamierzamy się jednak poddać!
Po pierwsze – na razie nasz projekt został odrzucony tylko przez sejmowe komisje. Ostateczną decyzję o losach ustawy podejmie cały Sejm na następnym posiedzeniu.
Dlatego uruchomimy internetową petycję i powtórzymy kampanię nacisku na parlamentarzystów, która raz już osiągnęła swój cel, gdy nasz projekt został przyjęty w pierwszym czytaniu. Najważniejsze głosowanie dopiero przed nami i wierzę, że także i tym razem przekonamy posłów do stanięcia w obronie naszych dzieci, które ciągle mają niczym nieograniczony dostęp do twardej pornografii!
Po drugie – nasz projekt wymusza na rządzie przygotowania jego własnej ustawy. Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka od dawna przekonuje, że rządowy projekt jest już na ostatnim etapie prac i lada dzień trafi na Komitet Stały Rady Ministrów. Na razie rząd projektu nie potrafił przyjąć, ale istniejący projekt obywatelski już chce odrzucać...
Każdy dzień zwłoki to tysiące ośmio czy dziewięciolatków, którzy wchodzą na strony pornograficzne, uzależniając się od seksualnych bodźców! Zapewnienie naszym dzieciom i wnukom skutecznej ochrony przed wulgarnym porno powinno połączyć wszystkich – niezależnie od aktualnych politycznych sporów.
Uderzenie w inicjatywę Stop Narkotykowi Pornografii następuje pomimo tego, że po czterech miesiącach zmagań z Komisją Europejską wypracowaliśmy w końcu dopuszczalne dla Brukseli mechanizmy działania ustawy. Jeżeli dziwi Pana to, że musieliśmy korespondować w tej sprawie z urzędnikami UE, to zachęcam do zapoznania się ze szczegółami tej historii w dalszej części tego listu.
W batalii o ochronę dzieci będziemy potrzebowali Pana wsparcia. Praca naszych prawników i ekspertów jest możliwa tylko dzięki hojności tysięcy naszych Przyjaciół i Darczyńców – ludzi takich jak Pan, którym zależy na dobru naszych dzieci i wnuków.
Ta praca to moja i Pana odpowiedzialność za przyszłość naszych dzieci i całej Polski.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Rząd uderza w stabilność małżeństwa
Chcąc przekonać parlamentarzystów do sprzeciwienia się rządowej ustawie wprowadzającej „rozwody ekspresowe”, opublikowaliśmy wyczerpującą analizę dla mediów, liderów opinii i polityków. W myśl przyjętej przez Sejm ustawy, rozwód miałby stać się prostą czynnością administracyjną, zmieniając rozumienie małżeństwa ze związku trwałego – otoczonego szacunkiem i uznaniem jego kluczowego znaczenia dla państwa – w instytucję opartą na łatwo rozwiązywalnym kontrakcie.
W analizie przywołaliśmy dane z krajów Europy Zachodniej, które dowodzą tego, że każde ułatwienie rozwodów skutkuje wzrostem ich liczby. Wdrożenie „rozwodów ekspresowych” spowoduje nieodwracalną „katastrofę matrymonialną” w postaci obniżenia trwałości małżeństwa.
- w Portugalii wprowadzenie „ekspresowych rozwodów” spowodowało natychmiastowy wzrost liczby rozwodów o 50%
- w Hiszpanii podobna ustawa podniosła liczbę rozwodów o 41,6%
- we Włoszech szybkie rozwody przyczyniły się do gwałtownego wzrostu liczby rozwodów o 55%
Dostępność rozwodu pozasądowego stanowi zachętę do poddania się presji każdego kryzysu małżeńskiego. W ten sposób utrudnia realizację jednego z najgłębszych, długoterminowych celów życiowych – stabilnej rodziny. Wprowadzenie „rozwodów ekspresowych” mogłoby mieć też istotne negatywne konsekwencje dla demografii, ponieważ jednym z kluczowych czynników wpływających na decyzję o posiadaniu dzieci jest stabilność związku.
Wszystkie zebrane w naszej opinii prawnej argumenty przedstawimy Prezydentowi RP, do którego będziemy apelować o prezydenckie weto.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Próba wprowadzenia „związków partnerskich” pod inną nazwą
W trosce o dobro polskiej rodziny sprzeciwiamy się także degradowaniu instytucji małżeństwa poprzez wprowadzanie nowych, konkurencyjnych względem małżeństwa instytucji.
W szeregu analiz zauważyliśmy, że uzasadnienie projektu ustawy „o osobie najbliższej w związku” – podobnie jak w przypadku wcześniejszych propozycji dotyczących „związków partnerskich” – wskazuje wprost na odejście od założenia o trwałości związku i rezygnację z wymogu wierności. Projekt przewiduje nawet możliwość jednostronnego rozwiązania umowy o wspólnym pożyciu (de facto o „związku partnerskim”).
Zwróciliśmy też uwagę na fakt, że przyjęcie rządowej ustawy nie zatrzyma kolejnych żądań lobby LGBT – łącznie z formalnym zrównaniem statusu związków jednopłciowych z małżeństwami oraz wprowadzeniem w Polsce „homoadopcji”.
Aby wesprzeć działania Instytutu Ordo Iuris, proszę kliknąć w poniższy przycisk
Eksperci alarmują: wśród polskich dzieci trwa epidemia uzależnienia od pornografii!
Najnowszy raport przygotowany między innymi przez Państwową Komisję do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 obrazuje skalę zjawiska, o którym miliony Polaków nie mają pojęcia.
Polskie dzieci w przedziale wiekowym 7-14 lat częściej odwiedzają strony pornograficzne niż Wikipedię.
Trzecią najbardziej popularną grupą tematyczną wśród polskich dzieci w wieku 7-14 lat jest erotyka. Analogiczna sytuacja dotyczy również nastolatków w przedziale wiekowym 15-18 lat.
W rezultacie – co drugi niepełnoletni internauta w Polsce ma kontakt z treściami erotycznymi, poświęcając na to średnio od 10 do 14 min dziennie.
Produkcje pornograficzne normalizują zdrady, poniżanie i upokarzanie.
Regularne oglądanie pornografii pobudza nastolatki do przedwczesnej inicjacji seksualnej i ryzykownych zachowań seksualnych.
Naukowcy są zgodni co do tego, że kontakt z pornografią wiąże się z poważnym ryzykiem uzależnienia w oparciu o mechanizmy podobne do tych występujących w przypadku uzależnienia od twardych narkotyków czy alkoholu. Żaden odpowiedzialny rodzic nie pozwoli, aby jego dziecko miało kontakt z tymi substancjami. Podobnie powinniśmy postrzegać porno i chronić przed nim nasze dzieci.
|