- Kiedy przychodzi młody człowiek i zaczyna nam mówić, z naszej perspektywy, totalne farmazony, myślimy sobie: 'Sorry dziecko, wiem, jak doszedłem tu, gdzie jestem. Chcesz też tu być, idź moim śladem, nie gadaj głupot'. Dariusz Klupi, który na co dzień zajmuje się emocjami w biznesie, mówi, że tylko jeden na pięciu kierowników ma w sobie otwartość i ciekawość młodych ludzi. Reszta zamyka się na głosy z zewnątrz. |