Przepraszam, że tak z grubej rury wchodzę w Państwa sprawy łóżkowe, ale chciałam zapytać o jeden szczegół dotyczący życia intymnego.
Zaznaczam od razu: to pytanie nie jest skierowane do wszystkich. Tylko do tych z Państwa, którzy mają psa. One-night stand u kogoś w domu też się liczy – jeśli w mieszkaniu był czworonożny rezydent.
Czy zastanawiali się Państwo, co myśli Wasz pies, gdy Wy uprawiacie seks?
Do napisania tego felietonu zainspirował mnie mój Stefanek – kudłaty „multirasowiec” ze schroniska. Osobnik niezwykle inteligentny, nieokrzesany i – jak się okazuje – zaskakująco zaangażowany w moje życie erotyczne.
Otóż Stefanek ma zwyczaj wskakiwać na łóżko dokładnie w najmniej odpowiednim momencie. Usadawia się wygodnie na brzegu i – niczym widz w teatrze – wnikliwie obserwuje całe przedstawienie, przekręcając uroczo główkę raz w prawo, raz w lewo.
Nie szczeka.
Nie przeszkadza.
Nie komentuje.
Po prostu patrzy na nas jak zaklęty.
Mnie to bawi. Mojego narzeczonego już mniej, więc „wyprasza go” z łóżka. Stefanek schodzi, odczekuje chwilę i wraca – tym razem układa się trochę dalej, z pyskiem nisko na łapkach, jakby demonstrował, że absolutnie nic go tu już nie interesuje. Robi to z koncentracją neurochirurga i gracją bohaterów kreskówek Disneya.
Według badań kliniki snu Mayo Clinic około 56% posiadaczy psów pozwala im spać w sypialni, a ponad 40% – bezpośrednio w łóżku. To oznacza, że ogromna liczba psów ma bezpośredni dostęp do nocnego życia swoich ludzi, a tym samym całkiem sporo z nich prowadzi badania terenowe nad ich życiem seksualnym. A ponieważ naukowcy – niestety – nie pytają psów wprost o opinię na temat ludzkiego życia erotycznego, musimy oprzeć się na tym, co wiemy o ich węchu, emocjach i zachowaniach społecznych. A wiemy sporo.
Człowiek posiada około 6 milionów receptorów węchowych, pies – około 300 milionów, a część mózgu odpowiedzialna za analizę zapachów jest u niego nawet 40 razy większa proporcjonalnie niż u ludzi. Innymi słowy: zanim jeszcze zdejmiecie Państwo bieliznę, pies już wie, że sytuacja zmierza w określonym kierunku.
Kiedy w ludzkiej sypialni zaczynają się zmiany hormonalne, emocjonalne i ruchowe, pies dostaje kompletny pakiet informacji biologicznych. I reaguje. Czasem subtelnie, a czasem z entuzjazmem godnym komentatora sportowego na olimpiadzie.
Jedno jest pewne: każdy pies reaguje inaczej i ma swój styl – czasem wręcz pełen freestyle.
Poniżej kilka naukowych smaczków. Choć Stefanek twierdzi, że jedyne naprawdę wartościowe smaczki to te, które spadają z talerza.
1. Domowy socjolog
Najbardziej klasyczna reakcja to ta, którą reprezentuje Stefanek: pies siedzi i patrzy. Z naukowego punktu widzenia to nic dziwnego. Badanie University of Veterinary Medicine Vienna wykazało, że psy potrafią rozpoznawać ludzkie emocje na podstawie gestów i mimiki twarzy – bez trudu odróżniają twarz szczęśliwą od rozzłoszczonej.
Krótko mówiąc: pies nie tyle podgląda, ile prowadzi bardzo uważną analizę sytuacji społecznej.
2. Mediator rodzinny
Niektóre psy reagują na intensywne emocje próbą interwencji. Podchodzą, dotykają łapą, próbują wejść między ludzi. Badanie Goldsmiths, University of London pokazało, że psy reagują na ludzki płacz szybciej niż na inne dźwięki i często próbują pocieszać człowieka.
Podsumowanie: pies nie zawsze wie, czy to romantyczna scena, czy dramat psychologiczny – więc na wszelki wypadek wkracza do akcji.
3. Zazdrośnik
Zdarza się również reakcja bardziej… „ludzka”. Psy bywają zazdrosne. Badanie University of California San Diego pokazało, że gdy właściciel okazuje uwagę innemu obiektowi (np. realistycznej zabawce-psu), aż 78% psów próbowało przerwać tę interakcję – popychały obiekt lub wpychały się między niego a właściciela. Z psiego punktu widzenia konkurencja o uwagę jest sprawą absolutnie poważną. Skoro zazdrość potrafi wywołać nawet pluszowy pies, to tym bardziej uzasadnia ją obcy ludzki obiekt.
4. Ekspert od atmosfery
Psy reagują również na zmiany hormonalne i emocjonalne w ludzkim organizmie. Badanie Linköping University w Szwecji wykazało, że poziom hormonu stresu – kortyzolu – u psów jest długoterminowo skorelowany z poziomem kortyzolu u ich właścicieli.
Jeśli więc w pomieszczeniu rośnie napięcie emocjonalne, pies dosłownie je wyczuwa. W takich momentach zaczyna monitorować sytuację: podchodzi bliżej, kładzie łapę na człowieku albo krąży wokół łóżka, jakby sprawdzał, czy wszystko przebiega zgodnie z planem stada.
5. Członek drużyny
Część psów interpretuje całą sytuację jako dynamiczną aktywność społeczną. Szybkie ruchy, śmiech i zmiany tonu głosu przypominają psu sygnały zabawy. Badacze z Eötvös Loránd University w Budapeszcie wykazali, że psy wyjątkowo silnie reagują na zmiany intonacji i dynamiki ludzkiego głosu.
Nic więc dziwnego, że nasze łóżkowe jęki i okrzyki mogą dla psa wyglądać jak bardzo energiczna gra zespołowa. A skoro trwa zabawa – logiczne, że chce się do niej przyłączyć.
6. Detektyw zapachów
Dla psa zapach działa trochę jak gazetowy nagłówek – zanim wydarzenie się skończy, on już zna jego streszczenie. Psy potrafią wykrywać substancje zapachowe w stężeniach rzędu części na bilion. To tak, jakby ktoś wlał jedną kroplę perfum do olimpijskiego basenu – a pies i tak byłby w stanie ją wyczuć. Opisują to m.in. badania nad psami tropiącymi prowadzone przez National Institute of Standards and Technology.
Podsumowanie: zanim człowiek zorientuje się, że „coś się zaczyna”, pies ma już pełen raport chemiczny sytuacji. Dlatego niektóre psy zaczynają intensywnie węszyć, zbliżają pysk do pościeli albo do ludzi, jakby próbowały z zapachów ułożyć pełną historię wydarzeń.
7. Mistrz zen
I wreszcie reakcja ostatnia – absolutny spokój. Psy bardzo szybko uczą się rytmu życia domowników. Badania University of Lincoln pokazują, że potrafią rozpoznawać powtarzalne wzorce zachowań ludzi i z czasem przestają reagować na nie emocjonalnie.
Podsumowanie: pies, który widział już wszystko, po prostu przewraca się na drugi bok. I zasypia z miną kogoś, kto oglądał ten serial już wiele razy.
Stefanek – jak łatwo przewidzieć – nadal wskakuje na łóżko. My z kolei pogodziliśmy się z faktem, że mamy w domu prywatnego PSY-choanalityka relacji, który bardzo poważnie traktuje swoją pracę badawczą.
A jak u Państwa w tej sprawie?
Gdyby psy pisały felietony o ludziach, prawdopodobnie jeden z nich zaczynałby się zdaniem: „Człowiek jest dziwnym zwierzęciem – szczególnie po zmroku”. I nie jest to wcale przesadzona diagnoza.
A skoro te dziwne wydarzenia kulturalne odbywają się w ich domu, trudno się dziwić, że chcą siedzieć w pierwszym rzędzie.