"To co możemy poczuć - to możemy udrowić"
​
Obejrzyj video z moją modlitwą.​

​

Cześć Kochani,

Jeśli naprawdę poszukujesz głębokiego i prawdziwego uzdrowienia, bądź ze mną w tych kolejnych wskazówkach, daj sobie czas, aby poczuć to co piszę, przemyśl to, pobądź z tym. To są moje wglądy po 25-ciu latach pracy terapeutycznej. To jest złoto żywych doświadczeń z tysięcy procesów uzdrawiania.
​
​UZDRAWIAJĄCA MOC MODLITWY​
​
Modlitwa przyszła do mnie jako jeden z ostatnich darów. Po mantrach, jodze, medytacji, nawet po wielowymiarowej świadomości, po świętych roślinach, po szamanizmie.
​
Zapewne jak wielu z Was wychowany w katolickiej rodzinie, niepraktykującej, bardziej społecznie uwarunkowanej na pseudo wiarę niż realne połączenie z Bogiem, szybko w okresie dzieciństwa modlitwa odpadła ode mnie, jako puste powtarzanie formułek. Nie wspominając o kościelnych bzdurach, które nie mają nic wspólnego z naukami Jeshuy, jak “moja wina, moja wina, moja wielka wina”, programując to uderzaniami w pierś. Nic dziwnego, że się od tego odłączyliśmy.
​
W ten sposób wielu z nas odrzuciło dar modlitwy, wylaliśmy dziecko z kąpielą. Modlitwa może być tak piękną, potężną duchową praktyką wypełnioną miłością i oddaniem. Może uzdrawiać, tworzyć nasza rzeczywistość, łączyć z Bogiem.
​
Kilka lat temu spotkałem peruwiańską szamankę, która przypomniała mi modlitwę jako rozmowę z Bogiem, charyzmatyczną, uczuciową rozmowę wyrażania uznania dla Boga, wdzięczności, czucia Źródła i mówienia do Niej z całego Serca, jak do ukochanej Mamy, Taty. Wtedy zacząłem modlić się inaczej, rozmawiając, dziękując, gloryfikując Stwórcę we mnie i Wszędzie, Esencję którą jesteśmy w największej głębi naszej istoty.
​
Jak modlitwa może być metodą uzdrawiania?
Kiedy uzdrawiam, często modłę się na głos lub w ciszy za siebie, lub osobę z którą pracuję. Na różne sposoby. Dziękuję za uzdrowienie które się wydarza, uznaję wszechpotęgę Boga, który może wszystko. Mocą słowa i głosu wybieram uzdrowienie poprzez Obecność Boga.
​
Najpotężniejszy sposób jaki przyszedł do mnie to…“Wielka Boska Obecność uzdrowiła tą istotę już teraz w tej chwili.” Czuję, wybieram, uznaję, że to jest Prawda. Że to już jest nowa rzeczywistość. Bóg już uzdrowił tą istotę, swoją nieskończoną miłością i mocą, do której się dostrajam, czuciowo odbierając tak potężną wibrację i Obecność. Wczuwam się w to, że to już jest. Już Jest.
​
Kiedy jesteśmy w trakcie procesu uzdrowienia są momenty ciszy, zatrzymania, energetycznego uwalniania i wtedy modlę się z całego serca, całą mocą mojego połączenia z Bogiem, aby nastąpił cud - już teraz, w tej chwili.
​
Bóg może Wszystko
​
​
​TO CO MOŻEMY POCZUĆ, MOŻEMY UZDROWIĆ​
​
Dawno temu, jeden z moich nauczycieli uzdrawiania, popatrzył się na mnie poważnie, zatrzymał się i powiedział spokojnym głosem “You know, what you can feel, you can heal”. To co możesz poczuć, możesz uzdrowić.
​
Są takie momenty, które na pewno znasz, kiedy wypowiedziane słowa, dosłownie penetrują Twój umysł i duszę i zostają na zawsze - natychmiast wprowadzają zmianę. Wtedy zrozumiałem, że podstawowym warunkiem do uzdrowienia, jest zgoda na poczucie, tego co jest chore, zranione, cierpiące, do samego rdzenia bólu, do jego najgłębszych warstw.
​
I to zmieniło mój stosunek do siebie samego, ale również wpłynęło bardzo na moją pracę terapeutyczną, która stała się dużo bardziej ucieleśniona, zwolniła, aby czucie mogło wejść do wszystkich, najgłębszych zakamarków duszy, emocji, umysłu, uczuć, energii. Wtedy uzdrawiającą energie, mogą zrobić głęboką pracę. Kiedy uprzednio, czucie i świadomość, wyżłobią drogę do objęcia tych najgłębszych warstw. Rozumiesz? Widzisz to? Świadomość i czucie otwierają, rozpakowują, przygotowują i dotykają miejsc, w które potem wpływa wibracja uzdrowienia.
​
A często ludzie stworzyli membrany mechanizmów obronnych, nawyków, ucieczek, aby nie poczuć tego głębokiego bólu. Nawet nuda, zniecierpliwienie, nadpobudzenie, uzależniające oglądanie tv, może być powierzchniową warstwą, czegoś ważnego do uzdrowienia.
​
Dlaczego w ogóle się uzdrawiać? Bo zranione fragmenty człowieka i różnego rodzaju obciążenia od przodków, rodziców, i te z innych żyć, z naszych wyborów z tego życia, obcych energii, kolektywnych procesów, po prostu zabierają przestrzeń do bycia sobą, do bycia zdrowym, silnym, kochającym, dobrym, żyjącym w dobrobycie. Miejsce na naturalność, naszej dobrej egzystencji jest zajęte przeszłością. Dlatego uzdrawianie jest ważne - to robienie miejsca.
​
Dlatego tak ważne jest nauczyć się wielowymiarowego świadomego czucia - na samym dole tekstu...

Oczywiście czucie, nie wystarczy, aby rozpuścić, uzdrowić i zintegrować nasze zranienia, ale jest najważniejszym początkiem. Bez czucia, nie ma uzdrowienia. Mówię to z 25 lat doświadczeń. To co możemy poczuć, to możemy uzdrowić.

Dlatego tak ważne jest nauczyć się Świadomego, wielowymiarowego Czucia: ​
1. zatrzymaj się i pooddychaj świadomie, poczuć różne jakości oddechu, zwolnić
2. daj zgodę na poczucie tego co jest, wpłyń w to oddechem nawet w myśli
3. zrób troszkę dystansu pomiędzy sobą i tym co się wydarza w naszym człowieku, obejmij go oddechem i łagodną, ciekawą świadomością
4. Zadaj sobie pytania i daj czas na odpowiedzi z głębszego czucia • co wydarza się w moim ciele? • Co wydarza się w uczuciach • Co wydarza się w energii? • Co wydarza się w myślach? • Czego teraz doświadczam? • Kim teraz się stałem? Jako kto teraz doświadczam?
5. Pobądź z tym czuciem, w ciekawości, w przestrzennej obecności, tak jak byśmy byli z najlepszym przyjacielem w trudnym stanie emocjonalnym – mało gadania, obecność, czucie, bliskość, współczucie, oddechy trzymanie przestrzeni – oddychaj, obserwuj, czuj, nazwij, zostaw nazywanie, głębiej czuj, obejmij to kochającą, współczującą obecnością umysłu
​
To co możemy poczuć, możemy uzdrowić.
​
We Wrześniu ruszamy w Polsce, ze Szkołą Świadomości Wielowymiarowej i Sztuki Uzdrawiania, gdzie podzielę się całą moją wiedzą i praktyką dla uzdrowicieli.

​

Z Miłością,
Leo

​
​
​

​

​
​
​
​
​

​

​

​

​

​

​

​

​

​

​

​
​Unsubscribe

Built with Kit​