Dzień dobry,
Uwolniony po pięciu latach z białoruskiego więzienia
Andrzej Poczobut odebrał w niedzielę Order Orła Białego. Prezydent Karol Nawrocki mówił, że to bohater i człowiek niezłomny. Andrzej Poczobut z kolei powiedział: - Nie czuję się bohaterem, dla mnie są nimi żołnierze AK, o gloryfikację których byłem oskarżany. Na ich tle ja po prostu jestem zwykłym człowiekiem, który, żyjąc w nieprzyzwoitych czasach, próbuje zachować się przyzwoicie. Tylko tyle i aż tyle.
Jak to robiłeś, że wytrzymałeś, że nie zwariowałeś, nie targnąłeś się na własne życie?
Poczobut odpowiada: – Bułat Okudżawa śpiewał, że jak kiedyś przypomnimy sobie, przez co przeszliśmy, to sami w to nie uwierzymy.
Co ci dawało nadzieję, trzymało na duchu?
– To, że znałem ludzi, którzy odsiedzieli wyroki wydane przez stalinowskie sądy. Oni dali radę, doczekali wolności. Uznałem, że ja też muszę to wszystko wytrzymać i dać radę. W karcerach bardzo dbałem o sprawność fizyczną. Ruch był moją odpowiedzią na zimno w celi. Potrafiłem zrobić w jednej serii 140 pompek.