Ostatnia parada w przededniu klęski
W Moskwie parada zwycięstwa. Miejmy nadzieję, że ostatnia w przededniu klęski. Mogło zresztą w ogóle jej nie być, albo mogła się odbyć w formie karłowatej, gdyby nie pan prezydent Donald Trump. To on wymusił na Wołodymyrze Zełenskim zawieszenie broni i wywarł presję, by Ukraińcy nie bombardowali Placu Czerwonego.
Skądinąd jakiż to paradoks, że ostatecznie Amerykanie zapewnili Rosjanom bezpieczne świętowania ich narodowego święta. Putin przez chwilę ma spokój. Ale tylko przez chwilę, bo nawet w Rosji tylko idiota nie zauważy, że wojna, która miała być szybkim triumfem zaprowadziła naród w ślepy narożnik.
W Polsce w przeddzień kompromitacji Putina dwa ważne zdarzenia z dziedziny obronności. Podpisaliśmy umowę na środki z SAFE; to wielki sukces, choćby krytycy zapluwali się na śmierć. Jest też nowy szef BBN. Bartosz Grodecki, choć nigdy nie miał do czynienia z wojskiem, co niektórych niepokoi, ma całkiem niezłą reputację nawet wśród przeciwników politycznych.
Dajemy mu więc w „Rzeczpospolitej” kredyt zaufania. Na początek, dla zachęty. Mając nadzieję, że zrobi wiele dla obronności Polski i konsensusu w sprawie narodowego bezpieczeństwa. Będziemy mu jednak patrzeć na ręce; to mogę obiecać z całą serdecznością. Czytajcie „Rzeczpospolitą”, czytajcie rp.pl. Bogusław Chrabota.