|
od dziecka ludzie mi wmawiali talenty, kuuurwa zle zaczalem nie chce mi sie rozpisywac to przejde od razu do meritum.
wmowiono mi ze dobrze bronie na bramce w pilke nozna. ale moja fizycznosc temu przeczyla, zawsze bylem o glowe nizszy od rowiesnikow i dosc kruchy, watly.
jednak nie bede sie rozpisywal wyszlo tak ze na wfie mnie zaczeto wybierac jako pierwszego na bramke , wowczas czulem sie kims ze pierwszy wybrany i ze dobrze broni, byl nawet typek w klasie co wczesniej lubil bramkowac i mial rekawice, to potem odpuscil i gral normalnie to wtedy mi oddawal te rekawice. czulem sie zajeebiscie myslalem ze na prawde dobry w tym jestem. ale jak sie pozniej okazalo mylilem sie, o tym pozniej co mnie sklonilo do tych mysli ale juz teraz powiem ze u mnie w gminie nie bylo gruubasow, praktycznie kazdy byl wysportowany , skoro nie bylo grubasow to trzeba szukac na drugim biegunie defektow, i tu przychodze ja, jako jedyny w klasie za maly jak na swoj wiek. juz teraz powiem ze wybieranie mnie pierwszego na bramke bylo podyktowane tym zeby zajac ta bramke a zeby reszta mogala grac w polu.
pewnego dnia wydarzyla sie dziwna sytuacja.
byla taki typek co kiblowal chyba ze 3 lata i z nami do klasy trafil. 3 lata starszy, w tych czasach nie wiem jak teraz musial chodzic do gimbazy do 18 roku zyciua dopiero po tym mogli go wyjeebac. a gimbaze sie konczylo w wieku chyab 16 lat, wiec macie 14 latkow i 18 latka w jednej klasie no spoko, wczesna szkola zycia.
ale wracajac do meritum stalo sie tak ze gramy mecz na wfie , i nagle jakby wszyscy sie zgrali albo zaplanowali to, nagle moja druzyna przestala sie bronic i pod koniec wuefu ten typek jedyne co robil to napieerdalal we mnie pilka. ja stojacy w bramce taka kruszynka a on napieeerdala we mnie. tak jak wczesniej myslalem ze dobrze bronie bramke tak teraz zrozumialem ze jedyne co dobrze bronie to chyba swoja glowe przed pilka, typ tak mocno napieeerdalal ze ledwie nadazalem rece unosic przed twarz, zadnej jego pilki nie zlapalem jedynie piastkowalem je i odlatywaly spowrotem do niego zeby mogl nastepna salwe zajeeebac z volleya. az nie zdarzylem i dostalep w leep i mi limo podbil a wszyscy sie smieli.
tego dnia jeszcze tego nie wiedzialem bo nie raz tu pisalem ze jestem spozniony rozwojowo i intelektualnie.
ale jakos nie wiem pod jakim wplywem ostatnio kilka dni temu przed snem przypomniala mi sie ta sytuacja i dopiero kilka dni temu zrozumialem ze ja bylem przez cale zycie oszukiwany, i ze to miala byc lekcja pokory ktorej nie zrozumialem wtedy, i musialo minac jakies kolo 15 lat, prawie 20 zebym zrozumial ze cale moje zycie to byla litowanie sie nade mna,
|