- Wygląda na to, że sztuczna inteligencja wywróci do góry nogami bardzo wiele rzeczy. Najbardziej dotknięci zostaną stosunkowo młodzi, wykształceni pracownicy – osoby, które dopiero kończą studia lub są na rynku pracy nie dłużej niż 10-15 lat. To właśnie oni prawdopodobnie zostaną zwolnieni jako pierwsi - mówi w rozmowie z Wyborczą.biz brytyjski ekonomista Martin Wolf.
Jego zdaniem to, co nadchodzi, to gotowy przepis na problemy ekonomiczne, społeczne i polityczne. Jednak nie tylko kryzys, który wieszczy na rynku pracy, go martwi: - Jesteśmy w recesji demokratycznej. W tym sensie globalna cywilizacja, którą chcieliśmy stworzyć i w którą osobiście wciąż wierzę, wykazuje dziś wyraźną słabość - deklaruje Wolf.
Zapraszamy do lektury o - jak to nazywa ekonomista z Wysp, nadchodzącym chaosie, przemianach, które muszą się wydarzyć i o tym, jak możemy sobie z tym poradzić.