|
bardzo ich peszy takie zapytanie to mozna latwo poznac. bo doskonale wiedza z kim maja do czynienia
wiekszosc ludzi odpowie i dopiero potem sie zastanawia jak oni wykorzystaja ta wiedze, po co o to pytali? czy to robia na czyjesc zlecenie? pytaja o cos co ich nie interesuje ale ktos im zlecil o to zapytac? a moze tylko zeby zbierac sobie baze pod ploteczki? na zapytanie ich "a co?" dostaja zazwyczaj minfucka, czesto wybaluszaja galy i czuja sie niezrecznie, bo sami nie wiedza po choooj sie o to pytaja.. a nie wiedza co odpowiedziec, najczestsza ich odpowiedz brzmi "a tak sobie pytam"
ja natomiast jesli komus zadaje pytanie to mam w tym interes, i zazwyczaj zadaje pytania ktore beda dnia mnie przydatne,
POWIEM WIECEJ, bardzo lubie jak ktos sie mnie zapyta "a co?" bo wtedy nie brzmie jak szpieg ktory tylko wyciaga informacje a moge od razu rozwiac wszelkie watpliwosci po co zadalem dane pytanie , czesto ludzie sie wtedy usmiechaja bo widza ze pomogli mi w czyms.
|