Wtorek, 16 czerwca 2026

dziennikarka Wyborcza.biz

Policjant nie mógł przesłać dokumentu w odpowiednim formacie, więc śledztwo utknęło. Giełda czekała na kolejne pismo, gdy wiadomo już było, gdzie są pieniądze pani Katarzyny. Jej los może podzielić każdy z nas, ale w szczególności ci, którzy zainwestują w kryptowaluty.

Opisany przez nas przypadek pokazuje, że w przypadku oszustwa z wykorzystaniem kryptowalut ofiara przegrywa dwa razy: raz, gdy daje się wciągnąć w wyrafinowaną grę, mającą na celu wyłudzenie pieniędzy, a drugi raz, gdy próbuje walczyć, idzie do prokuratury, ale ma poczucie, że wali głową w mur.

Zachęcamy do przeczytania całej historii naszej bohaterki na łamach Wyborczej.biz, dla przestrogi.

TEMATY TYGODNIA

Wyznania oszukanej na krypto. 'Tak straciłam setki tysięcy złotych'
- Straciłam setki tysięcy złotych. Gdy było wiadomo, gdzie są środki, giełda czekała na kolejne pismo - mówi pani Katarzyna Skowrońska. Jednak śledztwo utknęło, ponieważ policjant nie mógł przesłać dokumentu w odpowiednim formacie. Nasza rozmówczyni opowiada nie tylko o tym, jak została oszukana, ale i z czym mierzą się ofiary kryptozłodziei.
CZYTAJ WIĘCEJ

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

NIE PRZEGAP