Czytelnictwem miło się pochwalić. Ministerstwo Kultury co jakiś czas z dumą ogłasza, że czytelnictwo nam wzrosło, stabilizuje się, lub – w słabszych czasach – maleje nie za szybko.
Co dalej? Właśnie upadłość ogłosiła firma Liber, która prowadziła fantastyczną księgarnię tuż obok bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Pracownicy uczelni apelują do rektora “o podjęcie działań mających na celu utrzymanie tego wyjątkowego miejsca”.
Mimo zalewu złych wiadomości z rynku książki, pocieszenie znajdziemy w
literaturze.
Na przykład
w kryminałach Gilberta Keitha Chestertona, "okularnika o urodzie cherubina", który w młodości – jak pisze Marta Górna – "był przekonany, że do historii przejdzie dzięki swoim licznym dziełom z zakresu filozofii chrześcijańskiej, monumentalnym traktatom teologicznym oraz renomie księcia paradoksu". Stało się inaczej. Chestertona znamy dziś dzięki postaci ojca Browna, "niepozornego obserwatora i znawcy ludzkiej natury". O tym, dlaczego Brown jest wyjątkową postacią w świecie kryminału,
przeczytacie w "Książkach. Magazynie do czytania”.