"Bardzo rzadko spotykam ludzi, którzy regularnie się modlą. Dla mnie to codzienna praktyka duchowa. Wraz z medytacją, świadomym oddechem i śpiewem mantr - podstawa mojej duchowej ścieżki i poczucia połączenia z Bogiem, ze Źródłem."
Leo
Witajcie Przyjaciele tu Leo,
Chciałbym podzielić się dzisiaj z Wami dwoma filmami - wykładem o modlitwie, oraz samym procesem modlitwy. Jak również fragmentem mojej książki o modlitwie.
Jeśli nie masz swojej praktyki duchowej, dobrze ją zbudować i regularnie być w niej. Jeśli masz swoją praktykę, ale modlitwa nie jest jej częścią - poczujesz wielką przemianę, kiedy ją wprowadzisz.
Poczytaj, posłuchaj, poczuj.
Jednym z darów modlitwy jest głębokie poczucie mocy naszego głosu, oraz pogłębienie poczucia połączenia i jedności ze Źródlem, jak również otwarcie serca we wdzięczności i aktywacja mocy kreacji.
Tutaj wykład o modlitwie, kliknij
czas trwania około 1h
Tutaj proces modlitwy, kliknij, aby otworzyć trwania około 7 minut
WKRÓTCE...
Wkrótce otworzę zapisy do Szkoły Uzdrowicieli Wielowymiarowych, która rozpocznie się w Grudniu, gdzie będziesz mógł przez rok studiować sztukę uzdrawiania i terapii wielowymiarowej, oraz metody ewolucji świadomości Integriti®.
Najbliższe warsztaty w Polsce, w sierpniu - Przytul Swoje Tygrysy, o kochającej świadomości jako początku uzdrowienia i przebudzenia. Również, wkrótce otworzę dla Was zapisy.
Jeśli chciałabyś spotkać się ze mną na sesji indywidualnej - napisz do mnie leoanandausiah@gmail.com , to możliwe w każdej chwili
Tutaj tekst z mojej jeszcze nie wydanej książki :)
Rozdział V
ZAGUBIONA SZTUKA MODLITWY
Nauczycielka Modlitwy
Pragnę rozpocząć nasze dzisiejsze spotkanie od modlitwy. Abyś mógł naprawdę mnie w tym poczuć, zobaczyć, z jakiego miejsca ona pochodzi, potrzebuję opowiedzieć Ci historię, w jaki magiczny sposób modlitwa powróciła do mojego życia. W pewnym momencie mojego życia — do którego poczucia teraz Cię zapraszam — mieszkałem w peruwiańskich Andach. W otoczeniu majestatycznych szczytów, które miejscowi nazywają Apus, duchami gór, każdego ranka siadałem otulony w sweter, z ciepłą herbatą z liści koki, i oglądałem wschód słońca wyłaniający się nad doliną. Promienie w kilka minut odparowywały rosę i ocieplały ziemię, a z doliny dobiegały dźwięki poranka, zgiełk małej wioski. Moja hacjenda miała w ogrodzie dodatkowy mały domek do wynajmu i co jakiś czas sprowadzali się tam nowi podróżnicy. Brama wejściowa do ogrodu zacinała się i był taki specyficzny sposób, w jaki można ją było otworzyć. Wszyscy znamy te zamki, które tylko my potrafimy otworzyć w naszych domach, domkach letniskowych czy starych samochodach z okresu studiów, które tylko nam udawało się odpalać.
Pewnego wieczoru usłyszałem szarpanie za wrota. Pod bramą stała kobieta, siłując się z drzwiami, a obok niej duża, znoszona walizka. Podszedłem, przywitałem ją, otworzyłem żelazne wrota i zaniosłem walizkę do domku. Gdy się przywitaliśmy, poczułem silną energię, która od niej płynęła. Wiedziałem, że to spotkanie będzie miało znaczenie dla mojego życia. Była zmęczona po podróży, a ja jadłem kolację z przyjaciółką, więc pożegnaliśmy się i umówiliśmy na wspólne śniadanie któregoś dnia. Następnego dnia rano, kiedy siedziałem na tarasie i grałem na moich instrumentach, usłyszałem rozmowę pełną pasji, uczucia, ekscytacji i miłości. Wiedząc, że moja sąsiadka jest sama, pomyślałem, że rozmawia przez telefon. To wydarzenie nie dawało mi spokoju — mimo że mój hiszpański był wtedy bardzo podstawowy, czułem na głębszym poziomie, że w jej głosie płynie coś szczególnego. Gdy tego dnia po południu spotkaliśmy się, idąc razem na obiad wśród górskich szczytów, zapytałem ją: „Jestem bardzo ciekawy. Czy mogę zapytać, z kim rozmawiałaś rano? Słyszałem tę rozmowę pełną życia. Nie rozumiem znaczenia słów, ale słyszałem energię, pasję, miłość. Od rana nie przestaję o tym myśleć.”
Odpowiedziała: „Leo, ja nie rozmawiałam przez telefon. Ja się modliłam. Tak, jak nauczył mnie mój nauczyciel. Czy chciałbyś się ze mną pomodlić?” To było pierwszy raz, kiedy ktoś w moim życiu zadał mi takie pytanie. Serce zadrżało we mnie w płomieniu, którego jeszcze nie rozumiałem. „Czy chciałbyś się ze mną pomodlić?” Te słowa wciąż we mnie wibrują. W jej głosie była niewinność, dedykacja, miłość do modlitwy, do źródła, do Boga. Opowiedziała mi, jak spotkała swojego nauczyciela, jak nauczył ją modlitwy, jak modli się z przyjaciółmi poza religią, poza kościołem — po prostu w rozmowie z Bogiem. Opowiedziała też, jak modlitwą wyszła z depresji i choroby, jak oczyściła się z efektów leków, jak przezwyciężyła strach przed śmiercią i życiem. W końcu nadszedł moment naszej wspólnej modlitwy. Zaproponowałem, że zagram na instrumencie i tak właśnie uczyniliśmy. Odzyskałem wtedy modlitwę. Jako dziecko lubiłem się modlić. Pamiętam ciemność, ciszę, słowa wypowiadane przed snem. Dotyk kolan na zimnej podłodze, piżamkę, niewinność i zaufanie chłopca, którym byłem.
Od tej pory modliłem się codziennie — sam i z innymi. Bóg zaczął odpowiadać. Przez lata przekazałem tę inicjację wielu ludziom, którzy odzyskali swoje połączenie z Bogiem poprzez modlitwę. Płynącą z serca, z wolności, z pasji.
Adorującą, oddającą, dziękującą. Z czułością i z mocą. Moja przyjaciółka modliła się czasami tak żarliwie, że przeżywała orgazmy serca. Ekstaza, błogostan, jej ciało falowało, energia Kundalini aktywowała się. Ja również wielokrotnie doświadczałem przepływu tej energii. W Sufizmie nazywa się to „być pijanym Bogiem”. I do tej przestrzeni zapraszam Cię na początku naszej wspólnej podróży. Abyś przypomniał sobie o darze, który jest Twoim dziedzictwem: o modlitwie. O bezpośredniej rozmowie z Bogiem. Gdybym miał oprzeć mój przekaz na jednym aksjomacie, to brzmi on: istnieje Bóg. Istnieje źródło. Istnieje wielka tajemnica życia. Istnieje boska inteligencja, która wszystko stworzyła. I można z Nią rozmawiać. Modlitwa jest moją ukochaną praktyką. Czy chciałabyś się pomodlić ze mną? Dlatego złożę teraz modlitwę dla was, dla naszej planety, dla miłości, dla mnie, dla każdego zwierzęcia, dla każdej rośliny. Zapraszam Ciebie, pomódl się ze mną Twoimi słowami. Pokażę Ci starożytną strukturę modlitwy, krok po kroku.
Czy pomodlisz się ze mną?
1
Przywitanie Boga
Modlę się.
Modlę się do Ciebie, Wielka Tajemnico Życia. Modlę się do Ciebie, Wielki Stwórco,
Modlę się do Ciebie, Wielka Matko, Ojcze, Źródło.
To Ja — Leo, Twój Syn.
Płomień Twojego płomienia, promień Twojego słońca, Fala Twojego nieskończonego oceanu.
Jam Jest.
O, Wielka, Królewska Obecności Życia — Najwyższa Świadomości, Najwyższa Miłości, Najwyższa Obecności, Najwyższa Mądrości, Wielki, Święty Oceanie Życia,
Prapoczątku, Praźródło — Jam Jest.
Uznanie Boga
Modlę się do Ciebie,
Uznając Cię jako Stwórcę Życia,
Jako Świętą Elektronową Esencję,
Jako Nieskończony Ekran Istnienia,
Na którym powstają wszechświaty i wszystkie formy,
W Wielkiej Tajemnicy Twojego Boskiego Serca–Umysłu.
Uznaję Cię, Stwórco, jako moje Źródło. Ty jesteś mną.
Wszystkie moje myśli,
Moja świadomość, moje ciało,
Bicie mojego serca, mój oddech — Wszystko jest Tobą i zależy od Ciebie.
Wszystko jest w Tobie, I wszystko jest Twoje.
Wielka, Boska, Święta Tajemnico — Uznaję Cię.
Kłaniam się Tobie.
Kocham Cię.
I wiem, że Jam Jest.
Jam Jest Tobą, a Ty jesteś mną.
Ja — kropla w Twoim Oceanie.
Ty — Ocean w kropli.
Ty — esencja wody, miłość, świadomość, źródło. Jesteśmy Jednym.
Uznaję Cię.
Kłaniam się. Kocham Cię. Adoruję Cię.
2
Podziękowanie Bogu
Dziękuję Ci za ten Dar.
Dziękuję za Błogosławieństwo, że znalazłem Ciebie. Dziękuję, że znam Cię,
Że przywołałeś mnie do swego serca,
Że rozpoznałem Cię.
Dziękuję. Dziękuję, że Jesteś.
Dziękuję za wszystkich nauczycieli duchowych.
Dziękuję za Mistrza Jeshuę,
Za Mistrza Saint Germaina,
Za Mistrza Babajiego.
Dziękuję, moi przewodnicy. Dziękuję za światło.
Dziękuję za wielkich Mistrzów, Za wszystkie tradycje duchowe.
Dziękuję za święty przekaz Wzniesionych Mistrzów. Dziękuję za wszystkich prawdziwych Mistrzów Światła.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję — Za oddech,
Za istnienie,
Za świadomość,
Za świadome życie,
Za obecność,
Za miłość,
Za całe dobro, które jest w moim życiu.
Dziękuję za zdrowie. Za obfitość.
Za moją służbę.
Za przyjaciół i rodzinę. Za światło.
Za tę planetę, rośliny, zwierzęta. Za wszystkie doświadczenia.
Za szkołę życia.
Za naukę miłości.
Za naukę świadomości. Za ścieżkę wzniesienia.
Dziękuję za dar słowa,
Za wolną wolę,
Za prowadzenie i opiekę nade mną.
Dziękuję, Mistrzowie. Dziękuję, Aniołowie. Dziękuję, samo Źródło Życia. Dziękuję, Gajo.
Dziękuję, Duchu Planety.
Dziękuję Tobie, Najwyższy Stwórco.
Dziękuję Tobie, Prajaźni.
Nieskończony Oceanie Miłości Źródła, którym Jam Jest. Dziękuję.
Dziękuję.
Dziękuję.
3
Adoracja Boga
Ty jesteś Wszystkim. Cała moc jest Twoja.
Ja sam nic nie mogę —
Ale Ty, mój Ojcze–Matko,
Mój Ojcze–Łono, Abba, Amma — możesz wszystko.
Twoja jest cała moc, Cała miłość,
Cała mądrość,
Cała inteligencja, Cała chwała i światło.
Ty możesz wszystko.
A skoro to jest prawda dla mnie,
To musi być prawdą dla każdej istoty ludzkiej. Dla całego stworzenia.
To jest Prawda.
Kocham Cię. Kocham Cię. Kocham Cię.
Adoruję Cię. Uznaję Cię. Przyjmuję Cię —
Z wielką radością, Z wielką miłością,
Z wielkim szacunkiem, Z wielką pokorą,
Z wielkim uśmiechem.
Przyjmuję wielką Obecność Boga. Czystego Chrystusa.
Jam Jest. Jam Jest. Jam Jest.
Wychwalam Cię.
Uznaję jako mojego Ojca,
Matkę,
Źródło —
Źródło wszystkiego i wszystkich.
I dziękuję Ci, wielki Stwórco.
4
Boska Kreacja
Dziękuję Ci, Boska Jaźni.
Dziękuję Ci za tę przestrzeń, za ten krąg.
Dziękuję Ci za tę inspirację, aby stworzyć, napisać Oświecenie Miłości.
Dziękuję za opiekę. Dziękuję za prowadzenie. Dziękuję za obecność Mistrzów w tym polu.
Dziękuję za stworzenie pola światła, świętej merkaby, dwóch piramid światła.
Dziękuję za stworzenie świętego pierścienia światła Najwyższej Energii Boga,
która wznosi umysły istot,
do których docierają te słowa.
Dziękuję za to pole energii.
Dziękuję za obecność Babajiego, Saint Germaina, Jeshui oraz innych Mistrzów, Sponsorów Duchowych, Aniołów, wspierające energie.
Dziękuję za Waszą obecność.
Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.
Dziękuję za to,
że ta książka jest otoczona pierścieniem najczystszego, diamentowego światła Źródła. Dziękuję, że jest błogosławiona,
że jest przepływem energii,
portalem do Boga.
Dziękuję, że te stronice przepełnione są energią Źródła,
czystą inspiracją,
miłością serca,
czystym Chrystusem,
energią Mistrzów,
energią Najświętszej Miłości, Mądrości, Najwyższej, Bezwarunkowej Miłości Życia do swojego stworzenia.
Jam Jest.
Dziękuję, że ta książka budzi —
budzi pamięć światła, świadomości, miłości, Źródła — w każdym człowieku,
kto trzyma ją w dłoniach
i zagłębia się w nią.
Ta energia błogosławi umysł,
świadomość, serce, pole energii — przebudza. Dziękuję.
Dziękuję, że to światło Twojej chwały,
świadomość Chrystusowa,
rozpływa się po całej planecie i oświeca — oświeca serce, oświeca umysł. Oświecenie Miłości.
Twoja świadomość–miłość.
Nieskończona świadomość. Nieskończona, bezwarunkowa miłość. Wieczna mądrość.
Najwyższa moc.
Jam Jest. Jam Jest. Jam Jest.
5
Uwolnienie Modlitwy do Boga
Z pełnym zaufaniem uwalniam tę modlitwę, uwalniam to błogosławieństwo.
Uwalniam tę modlitwę
z pełnym zaufaniem,
że dokonała się w Twojej nieskończonej Jaźni.
A ci, którzy szukają światła dla samego światła, błogosławieni są Tobą,
odnalezieniem Ciebie,
wielki Ojcze–Matko, Źródło,
i pobłogosławieni całym dobrem życia, które nas otacza i wypełnia.
Uwalniam tę modlitwę
w dłoniach Wniebowstąpionych Mistrzów i na skrzydłach Aniołów,
w świętej mocy słowa i niewinności serca.
Z pełnym zaufaniem
w Boski czas manifestacji, wedle Twojej woli.
Jam Jest. Dokonało się.
6
Przyjęcie Modlitwy
Jestem otwarty,
Mój Ukochany Ojcze,
na przyjęcie Ciebie w pełni
i wszystkiego,
czym pragniesz mnie otoczyć, wypełnić i obdarować.
Jestem godny Ciebie. Przyjmuję Ciebie.
Jam Jest.
Moc słowa płynącego z Miłości. Dokonało się. Dokonało się.
Bezpośrednie połączenie ze Stwórcą
Modlitwa jest Twoim bezpośrednim kanałem połączenia ze Stwórcą, ze Słońcem Życia, którego wszystko jest promieniami — i Ty jesteś, tak jak ja, jednym z Jego promieni. Jesteśmy jednym ze Stwórcą, tak jak promień jest jednym ze swoim źródłem, ze Słońcem, a jednocześnie jesteśmy indywidualnym przejawem boskiego Słońca. I jako taki możemy doświadczać siebie jako promień i innych jako promienie, lub siebie jako Słońce, innych jako Słońce. To jest boski teatr, boska manifestacja i kreacja, w której de facto my jesteśmy Bogiem. My jesteśmy źródłem przejawionym. Modlitwa coraz bardziej zbliża nas do naszego źródła. Modlitwa do Jam Jest. Do świętej Obecności, która jest emanacją Boga, naszym bezpośrednim doświadczaniem, czuciem Stwórcy. To jest podróż odkrywania, wyczuwania boskiej obecności w nas, mówienie do niej, adorowanie jej. Będziemy zagłębiali się w bezpośrednie odczuwanie Źródła w nas, Boskiej Jaźni, w trakcie naszej podróży w tej księdze. I modlitwa jest tą drogą, która coraz bardziej zbliża nas do Źródła, z którego pochodzimy — nie w przeszłości, lecz w teraźniejszości uczucia istnienia.
Powoduje, że my jako fala zaczynamy odczuwać naszą głębię i rozpoznajemy, że jesteśmy wodą i oceanem istnienia. A Słowo ma wielką moc. Słowo ustanawia rzeczywistość. Słowo łączy i spaja. Na początku było Słowo, a Słowo ciałem się stało. Jeśli chcesz modlić się w taki sposób, jak ja się modlę, zawsze na początku daję sobie moment ciszy, żeby poczuć. Żeby poczuć moje jestestwo. Żeby poczuć to, że jestem. Że Jam Jest — ze świadomością, że ta miłość, świadomość mojego własnego jestestwa, to jest Bóg, źródło, którym jestem, którym On, Ona jest. Ja Jestem — to Bóg we mnie. Moje poczucie istnienia jest Źródłem. Zanurzam się w czucie Bycia i jestem w ciszy. Wyczuwam. I z tego miejsca pozwalam, żeby płynęły słowa. Więc stwarzam dwupunkt połączenia — gdzie moje słowa zaczerpuję z tej przestrzeni, z tego nieskończonego bytu oceanicznej miłości — i pozwalam, żeby wypłynęły.
Pozwalam, żeby z tego miejsca płynęły słowa, bez mojej kontroli umysłu.
I kiedy mam już ustanowione to połączenie, kiedy już nie ma kontroli nad słowami, kiedy jest pełna spontaniczność — jak w tańcu, jak w muzyce — wtedy zaczynam od tego, żeby powiedzieć: „Boże, to Ja, Twój Syn Leo.” Przypominam sobie, że to ja wyrażam intencję modlitwy, mój zamiar. To ja, Boże, i pragnę się teraz modlić do Ciebie. Jestem. Jesteś. To taki cud!
Następnie uznaję Stwórcę. Uznaję Jego wszechmoc. Uznaję potęgę. Uznaję miłość. Uznaję naszą relację. Uznaję i uhonorowuję fakt bycia falą w oceanie Źródła. Uszanowuję moje źródło, mojego Boga, mojego Stwórcę, Ojca–Matkę. Kłaniam się w sercu. Poddaję się. Powierzam się.
W kolejnym etapie modlitwy dziękuję za wszystkie dary życia, dziękuję za to, co jest w moim życiu. Ach, tak często mam za co dziękować! Bo jest tak dużo piękna — kiedy zaczynamy dziękować źródłu, doceniać życie, nagle okazuje się, że jest tak wiele piękna, które nas otacza. Im więcej się modlimy, im więcej wyrażamy wdzięczności, tym bardziej wrażliwi i uważni robimy się na dary, które otrzymujemy. Im bardziej uświadamiamy sobie, że wszystko pochodzi i należy do Stwórcy, tym bardziej rośnie w nas poczucie wdzięczności i miłości.
Nawet w tym momencie — ten pokój, po którym teraz spaceruję — dziękuję za palące się świece, dziękuję za mój kryształ, podróżujący ze mną tyle lat, dziękuję za ołtarz, dziękuję za moją gitarę, dziękuję za przyciemnione światło, dziękuję za to, że wkrótce pojawi się tutaj moja ukochana, która wróci do domu. Dziękuję za kolację, którą zjadłem, dziękuję za owoce, które widzę na stole, dziękuję za zapachy kadzideł, dziękuję za piękno tego domu, dziękuję za piękno tej wyspy, na której jestem, dziękuję za dźwięki dżungli, które słyszę, dziękuję za książki, które widzę na moim biurku, dziękuję za moje instrumenty, dziękuję za grę światła i cieni. Wychodząc na taras, słyszę jeszcze wyraźnie dźwięki dżungli — dziękuję za naturę, dziękuję za Matkę Naturę, dziękuję za gwiazdy na niebie, za księżyc, za zapach wieczoru, dziękuję za zwierzęta, za rośliny, za ziemię, dziękuję za bose stopy dotykające ziemi. Dziękuję...
Dziękuję Ci, Stwórco, że mogę służyć, że służę światu, że służę Tobie. Dziękuję za nasze zwycięstwo. Dziękuję za opiekę i ochronę w tym procesie. Dziękuję, że żyję w sposób integralny, zgodny z Obecnością, Świadomością, Miłością — i że mogę być przykładem, by uczyć tylko
Miłości, tylko Obecności, słowem, ale przede wszystkim wibracją, czynem i byciem. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.
Ostatnią fazą modlitwy jest jej uwolnienie — uwolnienie w dłoniach Wniebowstąpionych Mistrzów, w naszych słowach, w naszej muzyce, na skrzydłach Aniołów, w duchu wiatru, w dymie kadzideł, w płomieniu świecy. Przekazujemy ją do samego Centrum, z pełnym zaufaniem. Kończymy nasze słowa, błogosławiąc i oddając wszystko zaufaniu do Życia. Życie opiekuje się życiem. Otwieramy się na przyjmowanie. Otwieramy się na prowadzenie. Powierzamy się wielkiej Obecności Stwórcy.
Przyjmij diament modlitwy
Kiedy zacząłem praktykować modlitwę, poznałem jak wielką moc niesie nasze słowo.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, chciałbym zaprosić Cię do wspólnej modlitwy. Abyś teraz, nie jutro, nie później, ale właśnie teraz — w tej pierwszej inicjacji, w tym świętym momencie aktywacji, który właśnie się wydarza, wpierwszym przypomnieniu, które powraca do Ciebie jak powiew wiatru duszy, w tej obecnej energii, świadomości i miłości, która Cię teraz otula — przypomniał sobie o mocy swojego słowa. O mocy modlitwy. O mocy połączenia ze Źródłem. O istnieniu Boga. O tej jednej, świętej aktywności: modlitwie.
Zrób to teraz. Zapraszam Cię, abyś każdego dnia — choćby przez kilka minut, pięć minut rano i pięć minut wieczorem, przed snem — spotykał się ze swoim Stwórcą. Nie czekaj na później. Nie odkładaj. Wypowiedz tę modlitwę po swojemu. Przedstaw się. Przypomnij Stwórcy o sobie. Wyraź swoje intencje. Uznaj Źródło. Dziękuj za dary. Adoruj. Kreuj. Uwalniaj. Powierzaj. Przyjmuj.
Bo oto teraz, przez ten pokorny kanał, którym Jam Jest, Mistrzowie i sama Esencja Życia wystawiają do Ciebie dłonie z pierwszym, przepięknym, świecącym diamentem modlitwy — z przepiękną świadomością, energią i obecnością. Ale żaden prezent, żaden dar nie może Cię dotknąć, jeśli go nie przyjmiesz. Dlatego jeśli jesteś gotów — wystaw ręce. Przyjmij ten diament modlitwy. Z Twoją dedykacją. Z Twoją wiarą. Z Twoją odważną decyzją: „Będę się modlić. Modlę się.”
Zacznij od razu. Teraz. Zrób ten pierwszy krok. Poczuj energię. Zadedykuj się. Narysuj w sobie nowy ślad. Nową świadomość. Nową energię. Otwórz się w niej — w poczuciu, że Jam Jest, że Bóg i Bogini istnieje, że Źródło jest, że Ty jesteś Świadomością Chrystusową, że Ty jesteś falą oceanu Boga i Bogini, nieskończonego Ojca-Matki- Życia.
Błogosławię Cię poprzez świętą moc Źródła.
Błogosławię Cię Światłem.
Jesteśmy w jednym świętym polu energii — świętej, wielkiej piramidy Światła, która rozbudowuje się coraz bardziej. Tego przekazu Oświecenia Miłości. Okręgu Światła zaprojektowanego przez Mistrzów. Zasilanego przez samo Źródło Życia.
On Cię błogosławi. On Cię inicjuje. On Cię aktywuje. AMEN. Amin.
Uwalniam ten rozdział. Uwalniam tę modlitwę.
Na skrzydłach Aniołów.
Z Miłością,
Leo
Unsubscribe