Brzmi dziwnie, prawda?
 ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌ ‌

Cześć Ad,


Podzielę się z Tobą jedną radą, która może oszczędzić Ci dużo czasu i znacznie przyspieszyć Twoją naukę angielskiego: 


Przestań tłumaczyć angielski słowo po słowie.


To jedna z największych pułapek w nauce angielskiego.


Kiedy słyszysz zdanie, Twój mózg prawdopodobnie od razu próbuje przetłumaczyć każde słowo osobno: Take your time.


Take – weź
Your – twój
Time – czas


Czyli… „Weź swój czas”... Brzmi absurdalnie, prawda?


Bo Take your time nie oznacza „Weź swój czas”, tylko:


Nie spiesz się. Spokojnie. Masz czas.


Jedna z moich Kursantek napisała mi ostatnio, że właśnie zrozumiała, dlaczego przez tyle lat angielski wydawał jej się taki trudny. Próbowała tłumaczyć pojedyncze słowa, zamiast rozpoznawać całe wyrażenia.


Spójrz na kilka przykładów:


Good for you! Nie: „Dobrze dla Ciebie”.
Tylko: „Super!”, „Świetnie!”, „Cieszę się!”


No worries.

Nie: „Żadnych zmartwień”.
Tylko: „Nie ma sprawy”, „Nie ma za co”, „Nie przejmuj się”.


That makes sense.

Nie: „To robi sens”.
Tylko: „To ma sens”.


I’m into photography.

Nie: „Jestem w fotografii”.
Tylko: „Interesuję się fotografią” albo „Lubię fotografię”.


I’m looking forward to it.

Nie: „Patrzę do przodu na to”.