Poznaj Wandzię i pomóż nam wyremontować dla niej ośrodek

Wspinaczka po życie

Cześć!

Dziś przedstawię Ci niezwykłą podopieczną naszego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Na imię ma Wandzia - nie bez powodu.


Ale ta historia nie zaczyna się dla niej dobrze.


Wiewiórka Wandzia miała zaledwie kilka tygodni, ważyła tyle, co nic, a cały jej bezpieczny świat nagle runął. Jej mama nie wróciła do gniazda. Może potrącił ją samochód, a może dopadł kot? Nie wiemy.


Pomóż nam ratować osierocone zwierzęta >>


Wandzia została zupełnie sama. Głodna, przerażona i zmarznięta. Ale z ogromną wolą życia!

Ta mała wiewióreczka postanowiła zawalczyć o sobie. Ratunku szukała u ludzi. Resztkami sił zaczęła wspinać się po... nogawkach ich spodni.


Pomyślałam, że jak legendarna Wanda Rutkiewicz na Mount Everest, parła w górę, pełna determinacji.


Trafiła pod naszą opiekę ekstremalnie wychudzona, słaba i głodna. Pierwsze dni spędziła w inkubatorze, gdzie cierpliwie ją dogrzewaliśmy i karmiliśmy co kilka godzin specjalistycznym preparatem mlekozastępczym.


Przekaż darowiznę na specjalistyczne żywienie uratowanych zwierząt >>

Dziś ma się już lepiej, ale przed nią jeszcze długa droga.


Aby Wandzia i setki innych dzikich zwierząt mogły wrócić na łono natury, potrzebują profesjonalnego, bezpiecznego miejsca. Zanim wypuścimy ją na wolność musi przejść do końca rekonwalescencję.


I tu pojawia się ogromne wyzwanie, przed którym dziś stoimy.


Codziennie trafiają do nas dziesiątki pokiereszowanych przez los dzikich zwierząt: osierocone wiewiórki, ranne jeże, chore lisy.


Aby skutecznie nieść im pomoc, musimy pilnie przeprowadzić remont wnętrza naszego ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt i wyposażyć go w niezbędny, nowy sprzęt ratunkowy.


Bez tego przygotowanie do powrotu na wolność maluchów takich jak Wandzia będzie niezwykle trudne.