Cześć Piotr!
Jeżeli korzystasz z ziół regularnie, zakup waporyzatora może wyglądać jak spory wydatek.
300, 700, 1000 zł albo więcej za urządzenie?
Tylko że jest jeden problem.
Przy tradycyjnym paleniu sporą część suszu dosłownie puszczasz z dymem.
Podczas spalania część substancji aktywnych zostaje zniszczona przez wysoką temperaturę, a kolejna część ucieka wraz z dymem pomiędzy wdechami.
Według danych naukowych podczas palenia:
- do 30% substancji aktywnych może zostać utracone w procesie pirolizy,
- do 50% może trafić do dymu "pobocznego",
- do głównego strumienia dymu trafia do 37% substancji aktywnych.
Czyli spora część tego, za co zapłaciłeś, nigdy nawet nie trafia do Twojego organizmu.