|
Było gorące polskie lato i byłam tylko w ...eneczce, na telefonie się bawiłam pazurkami, a na pewnej stacji wiosce wsiadł taki typowy arab. Nie było dużo ludzi, był środek tygodnia....chyba po 10:00. Ale się gapił na mnie i jeszcze dwie inne dziewczyny, jak wilk na ofiarę. Zrobił taką focus gębę i tylko się patrzył. One wysiadły, to byłam jedyną młodą dziewczyną w pooblizu, takie gały robił dziwne. Ja z beką się na niego spojrzałam i powiedziałam, czy jest problem, a on prawie ryknął i i don’t speak polish. Potem udawał, że jest zajęty na telefonie, ale dalej się gapił jak typowy rapist. Ja się bekowałam, ale byłam przerażona i miałam numer na pały pod sobą. Potem poszłam do kibelka i zmieniłam wagon, on zaczął łazić chyba i mnie szukać. Na szczęście w tym wagonie było pełno ludzi i dojechałam do stacji... mam nadzieję, że sebixy go tam pogoniły, bo chyba się z kimś kłócił pod koniec. Teraz noszę alarm, gaz
pieprzowy i ukryty pistolecik damski na śrut xD hyhyy moon nie dawaj mi więcej kresek Boje sie imigrantów xD
|