Do każdej tony węgla sprzedanej w Polsce dołącza się kartkę, której prawie nikt nie czyta. Nazywa się świadectwo jakości paliw stałych i jest jedynym dokumentem, który zamienia opis produktu w coś sprawdzalnego.
Nie jest uprzejmością sprzedawcy ani papierem na życzenie. Ustawa mówi jasno: kopia poświadczona za zgodność z oryginałem trafia do każdego, kto kupuje paliwo stałe, przy każdej sprzedaży i bez proszenia. Oryginał sprzedawca przechowuje przez dwa lata.
W środku jest dziewięć parametrów, każdy w dwóch kolumnach. Wartość opałowa, popiół, siarka całkowita, części lotne, zdolność spiekania, wilgoć całkowita, wymiar ziarna — oraz dwa, na które prawie nikt nie patrzy: podziarno i nadziarno.
Dwie kolumny obok siebie to cały sens tego dokumentu. Po lewej stoi to, co sprzedawca deklaruje dla konkretnej partii, po prawej granica z rozporządzenia. Jeśli liczba z lewej mieści się w granicy, paliwo wolno sprzedawać. Jeśli rozmija się z tym, co węgiel naprawdę ma w sobie, jest to podstawa do kary niezależnie od tego, czy norma została przekroczona.
Podziarno i nadziarno bywały w kontrolach kwestionowane najczęściej. Podziarno to udział ziaren drobniejszych niż zadeklarowana frakcja, czyli pył w worku, za który zapłacono jak za groszek. Nadziarno to bryły większe — dokładnie te, które w kotle z podajnikiem robią kłopot, o czym była mowa w poprzednim mailu. Żadnego z nich nie da się ocenić okiem po rozcięciu worka, a oba zmieniają to, ile ciepła realnie wyjdzie z tony.
Co do skali: w ostatniej opublikowanej kontroli ogólnopolskiej zbadano 489 próbek paliw stałych. 34 nie spełniały wymagań jakościowych, a 67, czyli około czternastu procent, miało parametry inne niż wpisane do świadectwa. Rok wcześniej najczęściej rozjeżdżała się wilgoć całkowita. To dane z 2021 roku — nowszego zbiorczego podsumowania dla paliw stałych po prostu nie opublikowano.
Praktycznie sprowadza się to do trzech rzeczy. Sprawdzić, czy świadectwo w ogóle przyjechało z dostawą; jeśli nie, wystarczy upomnieć się o nie u sprzedawcy, bo to nie jest prośba o przysługę, tylko o dokument, który i tak musiał powstać. Porównać wartość opałową, popiół i wilgoć z tym, co stało na karcie produktu w dniu zamówienia. Zachować dokument do końca sezonu, bo bez niego reklamacja parametrów nie ma na czym stanąć, a z nim jest prostą sprawą. Kontroluje to i nakłada kary wojewódzki inspektorat Inspekcji Handlowej.
U nas świadectwo z parametrami konkretnej partii i krajem pochodzenia jedzie z każdym zamówieniem. Nie jako wyróżnik — tak po prostu stanowi ustawa.
Ceny brutto za tonę, workowany, stan na 14 września 2026. Nazwa prowadzi na kartę produktu:
Piekło Zielony 26-25 MJ — 1 629
zł/t
Piekło Żółty 27-25 MJ — 1 719
zł/t
Piekło Fioletowy 28-25 MJ — 1 719
zł/t
Piekło Pomarańczowy 28-26 MJ — 1 759
zł/t
Orzech Piekło PL 29-27 MJ — 1 709
zł/t
Cennik zmienił się dziś rano. Względem 10 września w górę poszły cztery pozycje: Pomarańczowy, Żółty i Fioletowy o 30 zł na tonie, Zielony o 40 zł. Orzech Piekło PL zostaje bez zmian. Powód jest po stronie rynku: kopalnie i importerzy podnieśli ceny w hurcie. Groszek jest też dostępny luzem, z dostawą wywrotką do 60 km od składu w Żorach — ceny luzem są na kartach produktów.
— wegiel24.info
PS. Kto chce sprawdzić świadectwo z ostatniej dostawy i nie wie, na co patrzeć, może je przesłać na biuro@wegiel24.info — także takie z innego składu. Odpowiada człowiek, zwykle tego samego dnia.
Węglobud, ul. Węglowa 8, 44-245 Żory · Wypisz się