Jeśli nic nie zrobimy: prawnicy Kai Godek dalej będą jej podpowiadać, jak uniknąć rozwiązania zgromadzenia. Demonstracje pod porodówką na Brochowie będą wracać, najbliższa już 18 października, a ten sam scenariusz powtórzy się pod kolejnymi szpitalami w Polsce.
Jeśli zadziałamy: będziemy miały po swojej stronie prawniczkę lub prawnika. Będzie na miejscu, pomoże nam przygotować strategię, która pozwoli skuteczniej ograniczać i rozwiązywać te zgromadzenia, a jeśli budżet pozwoli, także propozycję przepisów chroniących pacjentki, lekarki i lekarzy w całej Polsce.
Nasza presja już działa: mniej hałasu, zniknęły krwawe banery, przyszło ok. 30 osób zamiast zapowiadanych 200.
Dorzuć się do piątku 9 października. W poniedziałek, zależnie od budżetu, zaplanuję nasze kolejne kroki, tym razem prawne.
|
Cześć Janie,
nie każda i nie każdy z nas może przyjechać do Wrocławia i stanąć pod szpitalem na Brochowie, gdzie pracuje dr Gizela Jagielska, w dniu, w którym Kaja Godek urządza tam kolejną demonstrację. Wiem jednak, jak wielu osobom zależy na tej sprawie. Nasz pilny apel do Prezydenta Wrocławia podpisało już 8 808 osób.
Dlatego pod szpital pojechałyśmy my, by obserwować, co się tam dzieje i zadziałać na miejscu. Wróciłyśmy z jednym, bardzo konkretnym wnioskiem: potrzebujemy wsparcia prawniczki lub prawnika. Druga strona w sprawach prawnych jest coraz lepiej przygotowana. My też musimy być!
|
Oto pełny obraz sytuacji.
Pod szpitalem na Brochowie, tuż przed wejściem, regularnie odbywają się demonstracje Kai Godek. Najbliższa już w niedzielę 18 października. Ich celem jest nękanie dr Gizeli Jagielskiej, która właśnie zaczęła tam pracę i zmuszenie dyrekcji do jej zwolnienia. Na celowniku są też wszystkie kobiety, które udając się na porodówkę albo na patologię ciąży są zniechęcane do opieki lekarskiej w tym szpitalu.
Widziałyśmy to na własne oczy. Przedstawiciel urzędu miejskiego był na miejscu, ale nie zdecydował się rozwiązać zgromadzenia. W ostatnich miesiącach miasto rozwiązało pod szpitalem tylko jedno takie zgromadzenie, w lipcu.
|
Ale to, że na Brochów patrzy cała opinia publiczna i urząd miejski, już przynosi pewne skutki. Krok po kroku siła Kai Godek maleje.
Pacjentki, także te w drodze na patologię ciąży albo po poronieniu, nie muszą już przechodzić obok krwawych banerów. Jest ciszej. Organizatorzy boją się rozwiązania zgromadzenia, więc nie puszczają już przenikliwego nagrania płaczu dziecka zmiksowanego z wysokimi tonami, które wciąż słychać pod przychodnią AboTak w Warszawie. Przychodzi też coraz mniej osób. Na ostatniej demonstracji, nie licząc małych dzieci przyprowadzonych przez opiekunów, było może 30 osób. Kaja Godek ogłosiła, że 200.
Krok po kroku, dzięki głosom obywatelek i obywateli, demonstracje Kai Godek udaje się ograniczać, a nawet, jak pokazują to przykłady z innych miast, rozwiązywać.
|
Naszym zdaniem jednak ani pod tym szpitalem, ani pod żadnym innym nie powinno ich być w ogóle. Zarówno władze Wrocławia, jak i rząd i parlamentarzyści robią w tej sprawie za mało. Ze świecą szukać publicznych wypowiedzi polityków w obronie dr Gizeli, a nawet o prawie do aborcji mówią coraz rzadziej.
Kaja Godek najwyraźniej ma świetną obsługę prawną, która podpowiada jej, co robić, żeby uniknąć rozwiązania zgromadzenia. My potrzebujemy własnej prawniczki lub prawnika, z którymi opracujemy dalszą strategię. Może będzie musiał być na demonstracjach we Wrocławiu, może w innych miejscowościach. A może to już czas, żeby zaproponować rozwiązania prawne dla całej Polski.
Dorzuć się do piątku 9 października. W poniedziałek, zależnie od budżetu, zaplanuję nasze najbliższe kroki. Nie możemy czekać, bo kolejna demonstracja we Wrocławiu już 18 października. Napiszę Ci, co zaplanowałyśmy.
|
Zebrałyśmy słowa wsparcia dla dr Gizeli Jagielskiej po atakach. Protestowałyśmy, gdy była nękana w Oleśnicy. Demonstracje Kai Godek i atak Grzegorza Brauna sprawiły, że w końcu została tam zwolniona. Protestowałyśmy przeciw pokazom filmu Kai Godek o niej. Teraz razem z 8 808 osobami apelujemy do Prezydenta Wrocławia o reakcję w sprawie Brochowa.
|
Przed ostatnią demonstracją Kai Godek zorganizowałyśmy konferencję prasową, żeby w mediach wybrzmiał też głos wsparcia dla lekarki i argumenty przeciw demonstracjom, które zakłócają pracę szpitala. W konferencji, oprócz mnie i mojej koleżanki z Akcji Demokracji, Igi, wzięli udział Marta Stożek, posłanka Razem, Robert Maślak, radny Wrocławia z Lewicy, Katarzyna Lubiniecka-Różyło, radna sejmiku dolnośląskiego i członkini Rady Społecznej szpitala, Agnieszka Żuk i Mateusz Tryl z Razem, Rienka Kasperowicz z Ole Oleśnica.
|
Marta Stożek, posłanka Razem, mówiła:
„Ten szpital jest dla mnie szczególnie ważny, bo to jest szpital, w którym urodziłam piątkę moich dzieci. (…) Nie wyobrażam sobie, żeby mnie w sytuacji, (…) w której przyjeżdżałam tu tyle razy na poród, spotykało takie coś przed szpitalem, do którego zmierzam”.
|
Robert Maślak, radny miejski z Lewicy, zapewnił:
„Macie prawo do swoich poglądów, ale nie macie prawa do decyzji o zdrowiu. (…) Myślę, że miasto może zrobić więcej, no bo ma jednak uprawnienia do rozwiązywania tego typu zgromadzeń”.
|
Miasto odpowiada na nasze wiadomości pismami. Zaproszenia na konferencję nie przyjęło. Przedstawiciel urzędu był na demonstracji Kai Godek, a zgromadzenie i tak nie zostało rozwiązane.
Zanim zaplanujemy kolejny krok, potrzebujemy konsultacji z prawniczką lub prawnikiem. A jeśli zbierzemy więcej, także stałej współpracy przy opracowaniu skuteczniejszych rozwiązań prawnych. Dorzuć się do piątku, bo kolejna demonstracja Kai Godek już 18 października.
|
Z pozdrowieniami
Anna Tomaszewska z zespołu Akcji Demokracji
P.S. Kaja Godek organizuje demonstracje pod porodówkami w całej Polsce. Walczymy o największą porodówkę na Dolnym Śląsku, w której pracuje dr Gizela Jagielska, dzięki której kobiety dostają najlepszą możliwą pomoc, zarówno przy aborcji, jak i przy porodzie. Patrzymy jednak szerzej, bo problem rozlewa się na cały kraj. Dorzuć się, żebyśmy mogły skorzystać z pomocy prawniczek i prawników, którzy pomogą nam znaleźć najlepszą strategię. Nawet 20 złotych robi różnicę, gdy działamy wspólnie.
|
Akcja Demokracja buduje ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowe technologie, dajemy możliwość działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego polskiego społeczeństwa. Działamy dzięki wsparciu i zaangażowaniu tysięcy aktywistek i aktywistów, co gwarantuje naszą niezależność.
|
|