Proszę Państwa, całoroczne oczekiwanie się zakończyło.
Literacka Nagroda Nobla 2026 została przyznana. Akademia Szwedzka nagrodziła urodzoną w Kanadzie, a mieszkającą na Islandii
poetkę i eseistkę Anne Carson – za "odważne i nowatorskie dzieła, które w figlarnym dialogu z tradycją klasyczną stworzyły nowe formy w literaturze współczesnej".
Dla tych, którzy nigdy wcześniej o Carson nie słyszeli, mamy małą ściągę. Kim jest, co osiągnęła? O Carson napisał na naszych łamach Wojtek Szot, który przypomina, że Carson ceniona jest również jako tłumaczka. Przełożyła na język angielski między innymi "Elektrę" Sofoklesa, "Ifigenię w Taurydzie", "Oresteję" Ajschylosa oraz liryki Safony.
– Anne Carson jest z wykształcenia filolożką klasyczną, co brzmi okropnie, prawda? Zanim jednak wszyscy się zniechęcą, uspokajam: ona ma tyle seksapilu, ile nie ma żaden inny żyjący pisarz ani pisarka. Filologię klasyczną przerabia na niezwykle oryginalną i atrakcyjną literaturę –
mówi tłumaczka Renata Lis, która przełożyła na język polski esej Carson "Słodko-gorzki eros".
Tym, którzy noblowskiego tygodnia mają już serdecznie dość, polecamy "Carrie" – najnowszą, jedną z kilku ekranizacji powieści Stephena Kinga, która rozpoczęła jego karierę króla literackiej grozy. O "Carrie" na naszych łamach
pisze Joanna Chojnacka. Zauważa, że "Carrie" Flanagana to przykład "zmyślnie przełożonej na nasze czasy historii, która w pierwotnej formie, 50 lat po powstaniu, zwyczajnie by się nie sprawdziła". I dodaje, że Mike Flanagan, twórca nowej adaptacji, nie ogranicza się jedynie do współczesnego opakowania i wyposażenia aktorów w nowe ciuchy oraz parę rekwizytów.