Po pierwsze, czułem się fatalnie, jak w czasie ostrej grypy. Po drugie, szczepionka przeciwko tej groźnej chorobie opiera się na osłabionych, ale „żywych" wirusach. Po trzecie, umieralność wśród osób ciężko chorujących na żółtą febrę (15 procent zakażonych) sięga 50 procent.
Oczywiście, nigdzie nie pojechałem. Nie pojechałem nawet do szpitala, bo nie miałem wymiotów – charakterystycznych dla tej choroby. Skończyło się na ostrej febrze, czyli wysokiej gorączce.
Zresztą
przy każdym szczepieniu nas ostrzegają: może boleć miejsce wkłucia, a także mogą pojawić się objawy stanu zapalnego – gorączka, dreszcze, ból głowy, ból całego ciała. W takim przypadku należy wziąć lek przeciwbólowy znoszący same objawy – na przykład paracetamol – a nie ten łagodzący również stan zapalny – choćby ibuprofen. Chcemy czuć się lepiej, ale chwilowy stan zapalny jest częścią szkolenia naszego organizmu z rozpoznawania patogenów, przeciw którym się szczepimy.
Dlaczego organizm tak mocno reaguje na szczepionki? Gorączka i „grypowe" samopoczucie to jedne z najczęstszych skutków ubocznych szczepienia.Według międzynarodowego zespołu naukowców, który
właśnie opublikował w tygodniku „Science" wyniki swoich badań na ten temat, gorączka poszczepienna może być związana z mikrobiomem jelitowym. Wiadomo, że
koktajl mikrobów zamieszkujących układ trawienny wpływa na stan zapalny i odporność organizmu nosiciela.
Autorzy publikacji zbadali temperaturę, wskaźniki stanu zapalnego (z próbek krwi) oraz mikrobiom jelitowy (tu pomogły próbki kału) 171 dorosłych przed i po zaszczepieniu ich przeciw COVID. Ci badani, którzy mieli wyższe wskaźniki stanu zapalnego przed szczepieniem, a także duże ilości flageliny, czyli białka bakteryjnego, oraz dużą zawartość w mikrobiomie bakterii z rodziny Lachnospiraceae, gorzej znosili szczepienie.
Co jeszcze ciekawsze,
te same osoby nie najlepiej się odżywiały – to znaczy ich dieta składała się w dużej mierze z wysoko przetworzonych produktów, tłuszczu zwierzęcego i małej ilości błonnika (czyli warzyw, owoców czy produktów pełnoziarnistych).
Niezależnie od ubogiej diety i złego mikrobiomu szczepionka zadziałała poprawnie.Co więcej,
każdy z nas może wzbogacić swój mikrobiom, jedząc dużo warzyw i owoców oraz ciemne pieczywo zamiast białego. Z wielu powodów warto!
No i nieustannie zachęcamy do szczepień. To jedno z największych osiągnięć nowoczesnej medycyny. W punktach szczepień są już dostępne najnowsze preparaty przeciwko grypie i COVID.
Można je przyjąć nawet podczas jednej wizyty.