MOCNY Biznes Beauty: Co dzieje się dzisiaj w głowie klientki?
Skończyły się czasy, kiedy było 5 salonów w mieście.
Ludzie dzisiaj nie nadążają bo świat mocno przyspieszył, przybyło obowiązków i rzadko chcą kawki w gabinecie.
Chcą być na czas obsłużeni i bez żadnego sztucznego dbania i przedłużania
Dzisiaj masz w jednym budynku 5 albo więcej salonów. Wszystkie piękne jak z żurnala.
Większość to jednoosobowe działalności i tych przybywa, bo politycznie to się opłaca, a po drugie specjaliście trudniej stać się liderem, przywódcą i poprowadzić zespół do zwycięstwa, szczególnie kiedy opiera się na starym modelu, a koszty pracownicze niebotycznie wzrosły.
Dzisiaj podawanie kawki, herbatki to nie jest opieka nad klientką. Dzisiaj musisz nauczyć się opieki długofalowej, szczególnie w sytuacji, gdy przyrost nowych klientów drastycznie spada, a wzrasta ilość nowootwieranych salonów.
Ta opieka to przede wszystkim wiedza o potrzebach klientki. Jakie pytania pojawiają się w jej głowie, kiedy patrzy w lustro, albo czyta Twoja ofertę. Jakie wątpliwości?
Nie ma miejsca na narcyzm intelektualny, robienie w kółko tylko tego co umiesz, bo to nie rozwija.
„Nie nauczysz się niczego nowego, jeśli codziennie robisz to samo.” Adam Krasowski.
Tzw. „badanie rynku” przez podglądanie konkurencji sprzyja kopiowaniu. A to nie rozwija, szczególnie, że w beauty zachodzą potężne zmiany.
Rynek Beauty łączy się z wellness i longevity. Piękno przestaje być tylko „ładnym wyglądem”, a staje się częścią dbania o zdrowie, samopoczucie i długofalową kondycję skóry.
I to nie podlega żadnej wątpliwości.
Trochę to wygląda, jakbyśmy nagle przypomnieli sobie, że beauty, która zajmuje się ludzkim ciałem to biologia. Twarda biologia.
Ale przecież zakup kosmetyków ze scenariuszem zabiegowym to najprostsza rzecz. I nie potrzeba do tego wielu lat studiów i setek kursów. Robisz to co producent napisał, nic nie kombinujesz i do kasy. Proste.
I to działało jeszcze do niedawna.
Ale to ciało poddawane tzw. „beauty obróbce” z pop wiedzą i doświadczeniem (socjalmedia, obrazki, roleczki), to ciało to żywy człowiek, który myśli, uczy się, ma dostęp do tej samej wiedzy w tym samym czasie i przestaje dawać nabijać się w butelkę.
Dlatego w niektórych salonach świeci pustkami!
-Ale ja lubię, żeby było mi przyjemnie.
-Hmm, no to ci klienci uciekli