| Listy na początek |
List 4 z 4 |
by Tomasz Trela | Listy do inwestorów
Trzeci wymiar inwestowania
To ostatni z czterech listów na początek. Skoro dotarliśmy aż tutaj, zostawię Państwa z czymś, co dla mnie było najważniejszym krokiem w całej inwestycyjnej karierze – i o czym większość inwestorów nie dowiaduje się nigdy.
Na giełdzie istnieją tylko dwa problemy: akcje rosną, a my ich nie mamy – albo spadają, a my je mamy. Przez pierwsze lata rozwiązywałem te problemy tak jak wszyscy, dwoma przyciskami: kup i sprzedaj. To działało całkiem nieźle, przynajmniej do momentu, w którym odkryłem trzeci wymiar.
Opcje. Ale nie jako narzędzie do hazardu – tak używa ich większość i tak większość na nich traci – tylko jako to, czym były od początku: sposobem na zamrożenie wypracowanego zysku bez sprzedawania akcji, na ubezpieczenie portfela za kilka dolarów, na partycypowanie w ruchu stu akcji w górę i w dół bez potrzeby kupowania ani jednej sztuki.
Pokazałem to kiedyś na jednym przykładzie: dobra, ale droga spółka z mojego własnego portfela, z którą nie bardzo wiedziałem, co mam zrobić. I tu z pomocą przyszło pięć różnych rozwiązań opcyjnych – od married put po pozycję syntetyczną. Opisuję to w jednym nagraniu wideo. Proszę je obejrzeć na moim kanale.
Nie muszą Państwo rozumieć wszystkiego za pierwszym razem. Wystarczy, że zobaczą Państwo, ile drzwi istnieje tam, gdzie do tej pory myśleli, że jest tylko dwoje.
To wszystko na początek. Od teraz – słyszymy się co jakiś czas, kiedy będę miał coś istotnego do przekazania.
Do usłyszenia,
 — Warszawa
| P.S.
Nagranie ma dwa rozdziały. Pierwszy to pięć strategii. Drugi to zaproszenie do ostatniego Uniwersytetu Inwestycyjnego, którego zapisy są już zamknięte – tę część mogą Państwo pominąć. O starcie kolejnej edycji dowiedzą się Państwo z The Memo, w ten sam czwartek co zawsze, a poza tymi kilkoma dniami w roku nie usłyszą Państwo o nim ani słowa. |
|