To przełomowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Sprawa dotyczy klientki jednego z polskich banków,
która padła ofiarą oszustwa phishingu. Polka straciła ok. 3 tys. zł, a bank stwierdził, że dopuściła się rażącego zaniedbania. Teraz TSUE stanął po stronie klientki i nałożył na banki obowiązek natychmiastowego zwrotu pieniędzy wyłudzonych przez oszustów. Zwrócił jednak uwagę na jeden wyjątek.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, wchodząc do warszawskiego sądu, zapowiadał: Wszystko okaże się na sali. W czwartek w Sądzie Okręgowym w Warszawie miał rozpocząć się proces w sprawie uczelni Collegium Humanum, w którym oskarżonych jest 29 osób, w tym Sutryk. Najpierw były problemy z wejściem dziennikarzy na salę,
a skończyło się odroczeniem rozprawy z powodu braku dowodu doręczenia wezwania do jednego z oskarżonych. Ciąg dalszy 3 grudnia.
Choć Maciej Berek w środę złożył ślubowanie w Sejmie, prezydent Karol Nawrocki
nadal nie uznaje go za sędziego Trybunału Konstytucyjnego. - Nie wiem, przed kim przysięgał pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem. A jeśli nie dokonał tej formalności, [...] to z całą pewnością nie jest sędzią TK - powiedział Nawrocki.
Tymczasem miasteczko "obrońców Trybunału" związanych z Ruchem Obrony Granic Roberta Bąkiewicza i środowiskiem "Gazety Polskiej" nadal stoi przed budynkiem TK, a jego były prezes w rozmowie z "Wyborczą" mówi: Nie jestem krwiożerczy,
ale jestem zwolennikiem zdecydowanego działania władz. Gdzieś musi być postawiona granica.
"Kim są niewidzialni trenerzy AI? Większość działań to praca chałturnicza, niskopłatna, wykonywana przez platformowych pracowników. Zbierają dane, oznaczają AI slop, opisują psie kupy i dźwięki z filmów porno. Także w Europie i Polsce" -
pisze Sylwia Czubkowska, analizując raport, do którego dotarła Wyborcza.biz.